Kotek z czterema uszkami i bez jednego oka nie wierzył, że ktoś go pokocha

Kotka Franky urodziła się z nietypową cechą z czterema uszami. Ponadto miała problemy z oczami, zębami i tylnymi łapkami.

Franky została porzucona przez właścicieli w parku.

Tam spotkała dobrych ludzi, którzy zabrali ją go do kliniki weterynaryjnej. Początkowo lekarze nie oczekiwali żadnych pozytywnych wyników.

Ale kotek był silny. Przetrwał wszystkie zzabiegi i operacje stawów i szczęki.

Lekarze postawili Franky na nogi. Niestety, nie udało się uratować jednego oka.

Przez cały ten czas kociątkiem opiekowałaa się pracownica jednego ze schronisk dla zwierząt, Georgie Anderson. W swoim życiu uratowała ponad osiemdziesiąt kociąt. Georgie postanowiła wziąć i Frankiego pod jego opiekę. Kobieta z własnej kieszeni zapłaciła za wszystkie zabiegi medyczne.

Ponieważ natura obdarzyła Franky czterema uszami, kociak ma poważne problemy ze słuchem.

Jednak, jak podkreśla Georgie, jest bardzo wesoła i przyjazna. Frankie zdaje sobie sprawę, że to Georgie okazała jej serdeczność, troskę i opiekę, dlatego nieustannie okazuje jej wdzięczność i dostarcza dowodów miłości i przywiązania.

W domu mieszka jeszcze kilka kotów i pies. Dzięki nim Franky zyskała prawdziwą rodzinę. Georgie mówi, że Frankie uwielbia się wygłupiać.
Ale ona wybacza jej wszystko. Tyle doświadczyła w swoim życiu, że drobne psoty z pewnością nie zaszkodzą.