Mammografia nie zwiększa wykrywalności raka, a może szkodzić. Lekarze nie mówią nam całej prawdy

Statystyki są przerażające. Co czwarta z nas zachoruje na raka, co piąta na niego umrze…

Od lat kampanie społeczne namawiają kobiety do badań, ponieważ Polska jest wciąż w tyle Europy jeśli chodzi o wykrywalność raka.

Każą nam się badać, po to by wykryć raka piersi wcześnie i móc go leczyć.

Zachęcają do corocznej mammografii.

Na czym polega to badanie?

Mammografia polega na ściśnięciu piersi pomiędzy dwiema metalowymi platformami, w celu wykrycia nieprawidłowych zgrubień czyli guzków i prześwietleniu zmian promieniami rentgenta.

Od pewnego czasu mówi się jednak, że badanie to przynosi więcej szkód niż pożytku…

Pojawiły się głosy ekspertów, którzy przedstawiają dokumenty dowodzące, że mammografia jest nie tylko nieskuteczna co szkodliwa.

Mammografia uznana jest za powszechną metodę wykrywania raka piersi na wczesnym etapie. Tymczasem coraz więcej badań naukowych dowodzi, że metoda nie jest ani skuteczna, ani bezpieczna dla kobiet.

„Badanie, które regularnie robią miliony kobiet na świecie, wcale nie zmniejsza ryzyka zachorowania na raka piersi” – głosi raport „British Medical Journal”- które to badanie, po raz pierwszy odezwało się szerokim echem w świecie medycznym.

To przrażające wziąwszy pod uwagę, że ponad 600 000 kobiet w przedziale wiekowym 39 – 74 lata poddawanych jest regularnym, rytunowym, corocznym badaniom.

Przeanalizowano 44 925 pacjentek, które miały wykonywane badania coroczne mammograficzne – postawiono im 666 diagnoz raka.

W grupie kontrolnej – bez mammografii – było 44 190 pacjentek; raka rozpoznano u 524 z nich. Jeszcze ciekawsze jest to, że liczba pacjentek, które zmarły w wyniku choroby, też była podobna. To odpowiednio 180 w grupie badanych mammografią regularnie i 171 kobiet bez badań!

Badania przekrojowe stwierdziły, że badanie mammograficzne nie obniżyło wyników śmiertelności bardziej niż zwykłe badanie fizyczne.

Co więcej…

Badania potwierdziły wiele przypadków pacjentek błędnie zdiagnozowanych i leczonych w kierunku notoworu, poddano chemioterapii kobiety, które nigdy nie miały nowotworu.

Oznacza to, że wielkie sumy przeznaczone na badanie profilaktyczne przesiewowe, są wydawane bez sensu.

Dr Sarah Mybill: “Wierzę, że gdybyś miała guza, ostatnią rzeczą, którą chciałbyś zrobić, to zmiażdżyć go między dwiema płytkami, ponieważ to by go
mogło rozprzestrzenić”.

Wielu lekarzy twierdzi, ze lepiej byłoby nauczyć kobiety, jak badać swoje piersi, zamiast poddawać je szkodliwej regularnej dawce promieniowania, którego skutki mogą być dla niej tragiczne.

Być może to właśnie jest najlepszy sposób. Jak sądzisz?

Źródło: bmj.com Miniatura wpisu:pixabay.com