Napisał e-mail z pytaniem, czy może zabrać do hotelu psa. Odpowiedź wprawiła go w osłupienie

Jeszcze na dobre wiosna do nas nie zawitała, a już niektórzy z nas myślą o wakacjach.

To zrozumiałe, ponieważ w wielu miejscach pracy i zawodach urlopy planuje się o wiele wcześniej.

O tej porze roku można także liczyć na dobre oferty first minute, a co za tym idzie duże rabaty i większy wybór.

Pewien mężczyzna szukał właśnie odpowiedniego miejsca na wypoczynek.

Ponieważ w jego rodzinie pies jest pełnoprawnym członkiem, oczywistym dla niego było, że zabiera go ze soba na wakacje.

Jak wszyscy właściciele psów wiedzą, nasi czworonożni przyjaciele nie wszędzie są mile widziani.

Mężczyzna nie znalazł o tym informacji na stronie internetowej, więc napisał mailową wiadomość do domu wczasowego, który wstępnie mu odpowiadał.

Wiadomość

„Dzień dobry, podoba mi się Państwa obiekt i chciałbym zrobić rezerwację. Nie znalazłem jednak informacji na temat czy tego, czy przyjmują Państwo zwierzęta. Mój pies jest spokojny i dobrze ułożony. Mogę ręczyć, że nie narobi kłopotów. Będę wdzięczny za szybką odpowiedź.”

Odpowiedź

Wiadomość zwrotną otrzymał jeszcze tego samego dnia.

Brzmiała następująco:

„Szanowny Panie, w odpowiedzi na Pana zapytanie pragnę poinformować, że od lat prowadzimy hotel i jeszcze nigdy nie zdarzyło nam się żeby pies ukradł ręcznik, pościel, szlafrok czy obrazy ze ścian. Nigdy też nie musieliśmy wzywać policji w środku nocy z powodu narąbanego psa demolującego hotel.

Zatem tak, Pana pies może przyjechać, a jeśli za Pana poręczy, to i Pan może przyjechać.”