Sama sfotografowała swój poród. Te zdjęcia poruszą każdego

Każda kobieta, która przeżyła trud i wysiłek porodu zapewne nie będzie umiała sobie wyobrazić jak można wpaść na tak szalony pomysł jak Lisa.

Lisa Robinson-Ward postanowiła sama uwiecznić cały przebieg porodu i pokazać go z perspektywy rodzącej matki. Pomysł Lisy zapewne miał wiele wspólnego z tym, że jest fotografem z zawodu i patrzenie na świat przez obiektyww i opowiadanie historii obrazem to część jej codzienności.

„Postanowiłam to zrobić, ale nie byłam pewna, czy rzeczywiście będę w stanie to zrobić”.

Mimo wszystko uważam to za karkołomne zadanie i absolutnie niewykonalne.

A jednak Lisa pokazała, że możliwe do wykonania. Jej fotografie sa żywym rejestrem wydarzeń, niecodziennym reportażem najważniejszego wydarzenia w życiu kobiety.

Lisa uważa, że jej poród nie należał do cieżkich, a skupienie na aparacie pozwalało jej być bardziej zmobilizowaną i spokojną.

Dziś cieszy się, że to zrobiła. Te zdjecia są dla niej niezwykle ważne. Z radością dzieli się także nimi ze światem:

1

Przez tydzień miałem skurcze, a potem wody odeszły mi o trzeciej w nocy. Chwyciliśmy nasze rzeczy, aparat i wsiedliśmy do samochodu, żeby jechać do szpitala – na szczęście nie była to długa jazda. Kiedy tam dotarliśmy, trzęsłam się z każdym skurczem i w pewnym momencie pomyślałem sobie: Nie ma mowy, żebym była w stanie utrzymać aparat.

2

Pomiędzy skurczami byłam w stanie robić zdjęcia tego, co widziałem wokół mnie – ktg i tego typu rzeczy.

3

Potem poczułam, że mam o wiele większą kontrolę. Naprawdę dobrze radziłam sobie z bólem …

4

… częściowo dlatego, że mój mąż był tak pomocny.

5

Wcześniej pytałam mojego lekarza: „Czy to nie problem, że mam zamiar fotografować mój poród?” Powiedział, że nie, ale kiedy wszedł do pokoju i zobaczył, że mam aparat przy twarzy, myślę, że był zaskoczony [śmiech].

6

Robiłam zdjęcia, podczas parcia! Kiedy byłam gotowa do pchnięcia, podniosłam ręce i aparat do twarzy. Nie wiedziałam, co uda mi się uchwycić, ale to pomagało mi się skupić.

7

Część mnie martwiła się, że jeśli robię zdjęcia, nie będę tam naprawdę. Ale byłam całkowicie. Byłam tak obecna, kiedy wychodziła ze mnie.

8

Uwielbiam patrzeć na twarz męża w chwili, gdy zobaczył naszą córkę po raz pierwszy. Płakał. Był taki szczęśliwy.

10

Wiem, że mam szczęście. Mam naprawdę łatwą pracę i miałam łatwy poród.

11

Nasza córka jest naprawdę cudowna. Jest łagodna. Jest szczęśliwym i spokojnym dzieckiem.

12

Natychmiast przyłożyli mi ją do ciała i od razu nakarmiłam ją piersią.

13

Kiedy oglądam te zdjęcia, pamiętam dokładnie, jak się czułam. Mogę przeżyć ponownie chwilę narodzin mojej córki.

Źródło i Fotografie: huffpost.com