To nie koniec – nauczyciele zmieniają formę strajku. Kogo dotknie najbardziej?

Władze związkowe ZNP i Wolnego Związku Zawodowego „Solidarność – Oświata” ogłosiły zawieszenie strajku od soboty 6.00 rano.

„Nauczyciele zawieszają strajk, żeby umożliwić uczniom ukończenie nauki.” – poinformował przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz

Decyzja ZNP o zawieszeniu strajku podzieliła środowisko. Wielu nauczycieli odetchnęło z ulgą, ale też wielu poczuło się zdradzonych i rozczarowanych.

W części środowiska determinacja jest naprawdę wielka i wladze związku doszly do wniosku, że tę falę niezadowolenia warto podtrzymać.

Wydał więc oświadczenie o nowej formie prowadzenia akcji strajkowej.

Owa formuła opiera się na założeniu, że skoro mało zarabiamy, to nie zrobimy nic ponad nasze płacowe obowiązki. Innymi słowy 18 godzin przy tablicy i nic ponad to.

Nauczyciele zrezygnują zatem z wszystkiego co przekracza ich umowny obowiązek. Znikną zajęcia pozalekcyjne, konsultacje, warsztaty, nauczyciele nie pojadą na wycieczki ani na zielone szkoły. Nie przygotują żadnych materiałów, ani pomocy naukowych we własnym zakresie.

Niektórzy nauczyciele deklarują, że nie będą też przeprowadzać sprawdzających wiedzę uczniów prac pisemnych, które musieliby sprawdzać w domu poza umownym czasem pracy.

Pedagodzy rozpoczęli już informowanie o przystąpieniu do tej formy protestu w mediach społecznościowych:

„Tymi działaniami chcemy zwrócić uwagę na to, jak krzywdzące i nieprawdziwe są twierdzenia, że nauczyciele pracują mniej niż inne grupy zawodowe. Nauczyciele wiele czynności wykonują używając do tego własnego sprzętu, za własne pieniądze, kosztem własnego czasu.” – powiedział szef ZNP Sławomir Broniarz.

Co sądzicie o nowym pomyśle nauczycieli na podtrzymanie swojego stanowiska w sprawie zmian w oświacie?

Fotografie: Screen Polsat News