Uznano ją za najpiękniejszą polską aktorkę XX wieku. Dziś wiedzie spokojne życie z dala od kamer

Po ogromnym sukcesie serialu „Czterej pancerni i pies” Pola Raksa stała się ikoną polskiego kina.

Choć wcześniej zagrała w „Popiołach”, „Rękopisie znalezionym w Saragossie”, czy „Szatanie z siódmej klasy” to dopiero rola ukochanej Janka, sanitariuszki Marusi przyniosła jej sławę i ogromną rozpoznawalność.

Aktorka urodziła się w 1941 roku w Lidzie na terenie obecnej Białorusi, ale po wojnie przeprowadziła się z rodzicami do Wrocławia.

„Za jej Poli Raksy twarz każdy by się zabić dał”

To uroda uczyniła ją gwiazdą kina i to uroda sprawiła, że Pola Raksa z kina odeszła.

Zauważono ją kiedy znalazła się na okładce jednego z magazynów młodzieżowych „Dookoła Świata”. Po sukcesie „Czterech pancernych…” otrzymywała rolę słodkich ślicznotek, które nie oferowały wiele artystce, która przerwała studia polonistyczne i skończyła łódzką filmówkę na wydziale aktorskim.

„Żałuję jednego, iż grałam tak dużo wówczas, kiedy jeszcze niewiele umiałam, kiedy moje doświadczenie życiowe było małe” – wyznawała potem gwiazda.

Zagrała kilka ról filmowych, a ostatni raz widzieliśmy ją na ekranie filmu „Uprowadzenie Agaty” w roli matki.

„Dziś wiem, jak ważne jest znalezienie czegoś, co pasjonuje, niesie satysfakcję i radość. Ale gdybym dostała propozycję, która mogłaby zainteresować mnie jako aktorkę, to natychmiast znalazłabym się przed kamerą.”

Aktorka głównie jednak grywała w teatrze, gdzie występowała regularnie do końca lat 80-tych. Ostatni raz wystąpiła w 1997 roku w Teatrze Dramatycznym w Warszawie.

Obecnie nie pracuje jako aktorka.

Zajmuje się różnymi formami artystycznymi. Projektuje ubrania, maluje, tworzy. Przez kilka lat od 1998 roku prowadziła rubrykę o modzie w Rzeczpospolitej.

Obecnie mieszka w miejscowości Kałuszyn, niedaleko Warszawy. Nie rozmawia z dziennikarzami, odmawia publicznych występów.

Małgorzata Niemirska, która grała rolę Lidki powiedziała w wywiadzie, że role w „Czterech pancernych” były dla wszystkich przekleństwem. Janusz Gajos również przez wiele lat nie mógł uwolnić się od Janka. Polę także stygmatyzowała ta rola.

Kiedy po wielu latach nie pokazywania się, po wielu oporach zgodziła się pojawić na scenie podczas jubileuszu zespołu „Perfekt”, gdy ten zagrał Autobiografię, publiczność wstała i zaczęła śpiewać „Deszcze niespokojne”.

To w pewnym stopniu uświadamia czym stał się dla niej ciężar tej roli…

Źródło: Wikipedia, wywiady, art prasowe, Fotografie:youtube